Komunikat po sesji.

komunikatmgo
Szanowni Państwo,
Pomimo złożonego przez nas w dniu 27.10.2015 r. wniosku o odwołanie zaplanowanej sesji Rady Miejskiej i zwołanie jej w innym terminie, posiedzenie sesji odbyło się dzisiaj o godz. 9.00. Stwierdzono na niej, że nie potrafimy liczyć 🙂 Cóż, poniżej nasze wyliczenia.
Klub Radnych „Nasze Miasto” stwierdził, że nastąpiło naruszenie §23 ust.3 Uchwały Nr LXI/426/10 Rady Miasta Rabka-Zdrój z dnia 29.09.2010 r. w sprawie: uchwalenia Statutu Gminy Rabki – Zdroju. Zgodnie z w/w zapisem:
„…radni muszą być zawiadomieni o zwołaniu sesji i otrzymać projekty uchwał co najmniej na 7 dni przed planowanym terminem obrad, …”.
Klub Radnych „NASZE MIASTO” uważa, że nie nastąpiło skuteczne powiadomienie wszystkich radnych przez niezachowanie siedmiodniowego terminu. Straż Miejska rozwoziła materiały na sesję dla radnych w dniu 21.10.2015 r. (środa) po godz. 16. Dwoje z naszych radnych z powodu popołudniowego wyjazdu otrzymali materiały dopiero we czwartek wieczorem.
Termin należy liczyć następująco:
– pierwszym dniem terminu jest dzień następujący, po tym, w którym nastąpiło zdarzenie (doręczenie), robiąc już nawet założenie, że wszyscy radni otrzymali materiały we środę 21.10, jest to czwartek 22.10 (pierwszy dzień terminu),
– zapis Statutu mówi o siedmiodniowym terminie przed terminem obrad, czyli siódmym dniem ma być dzień przed dniem, w którym zaplanowana jest sesja.
W momencie, gdy składaliśmy do Rady pismo z wnioskiem o zmianę terminu sesji, usłyszeliśmy, że terminy liczone są enigmatyczną metodą „od tyłu”. Zresztą przewodnicząca rady miejskiej   na sesji skrupulatnie, na palcach, dokonała przeliczenia 🙂 
Jak by nie liczyć wymóg statutu nie został spełniony.
O co nam chodzi? W czasie tej sesji podjętych miało być szereg uchwał, w tym wnoszących poprawki do budżetu, o zaciągnięciu kredytu, sprzedaży nieruchomości, ustalenie podatków itd. Kilkadziesiąt stron materiałów. Uchwały ważne dla mieszkańców naszej gminy.
Nie wypowiadamy się za pozostałych radnych, ale my radni klubu, zapoznajemy się z materiałami i musimy mieć czas na podjęcie decyzji. Ktoś odpowie, że po to są komisje. Zgadza się, ale jeśli o terminie posiedzenia komisji jesteśmy powiadamiani, wieczorem dnia poprzedzającego termin posiedzenia, to nie ma możliwości zmiany swoich planów, w tym zawodowych (wypełnić kartę urlopową, zawiadomić z wyprzedzeniem pracodawcę, zmienić umówione terminy z klientami, zaplanować zajęcia na uczelni, itd.). Wielokrotnie podnosiliśmy ten temat, jednak ignorowano nasze prośby.
Chcemy raz na zawsze wyjaśnić kwestię dostarczania nam materiałów, z którymi trudno zapoznać się w krótkim czasie przed sesją czy też komisjami.
 

Wyraźnie widać, że w przypadku ostatniej „sesji” zabrakło jednego dnia.
Nawet według wyliczeń burmistrz i Przewodniczącej Rady, jest trochę ponad 6 dób (doręczenia ok. 17.,18. we środę do 9. we środę).
A czy nie można normalnie, dać radnym więcej czasu na zapoznanie się z materiałami. Tylko wszystko na ostatnią chwilę i w pośpiechu?